Czym jest dom pogodnej starości i jak wybrać odpowiednie miejsce dla bliskiej osoby. Zdjęcie: vista.com
Decyzja o umieszczeniu rodzica lub dziadka w domu opieki należy do najtrudniejszych, z jakimi mierzy się rodzina. Pojęcie domu pogodnej starości brzmi ładnie, ale co tak naprawdę kryje się za tą nazwą i na co zwrócić uwagę przy wyborze?
Spis treści:
ToggleW potocznym języku oba określenia funkcjonują wymiennie. Formalnie jednak polskie prawo operuje pojęciem domu pomocy społecznej (DPS) – reguluje to ustawa z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej. Prywatne placówki często celowo unikają nazwy „DPS”, bo kojarzy się ona z przeludnionymi obiektami publicznymi z długimi listami oczekujących.
Dom pogodnej starości to w praktyce nieformalna nazwa prywatnego domu opieki, który ma oferować warunki bliższe domowemu zaciszu niż instytucji. Różnica bywa znaczna – zarówno pod względem komfortu, jak i ceny.
Publiczny DPS kosztuje miesięcznie od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, przy czym pensjonariusz płaci nie więcej niż 70% swojego dochodu, a resztę dopłaca gmina lub rodzina. Prywatne placówki to zwykle wydatek od 4 000 do ponad 10 000 zł miesięcznie, bez dopłat ze środków publicznych – chyba że placówka ma podpisaną umowę z samorządem.
Lista usług na papierze wygląda wszędzie podobnie. W praktyce diabeł tkwi w szczegółach.
Minimalne wymagania to opieka przez całą dobę, dostęp do pielęgniarki i lekarza, wyżywienie dostosowane do stanu zdrowia mieszkańca oraz pokój z łazienką przystosowaną dla osób z ograniczoną sprawnością. Ale to naprawdę minimum.
Dobra placówka powinna mieć też:
Opieka duszpasterska to dla wielu seniorów aspekt, o którym rodziny zapominają przy wyborze – a dla samego mieszkańca często ma duże znaczenie.
Nie wystarczy przejrzeć stronę internetową. Prywatne domy opieki podlegają kontroli Wydziału Polityki Społecznej właściwego Urzędu Wojewódzkiego. Rejestr placówek prowadzących działalność bez zezwolenia lub z uchybieniami jest publicznie dostępny – to pierwsze miejsce, które warto sprawdzić.
Wizyta na miejscu to obowiązek. Najlepiej niezapowiedziana albo w porze posiłku – wtedy widać, jak naprawdę wygląda codzienność. Kilka pytań, które warto zadać podczas takiej wizyty:
Brak konkretnych odpowiedzi na te pytania to sygnał ostrzegawczy.
Dla osób szukających miejsca w regionie Wielkopolski jedną z opcji wartych rozważenia jest prywatna placówka w Szelejewie Drugim. Dom pogodnej starości w tej filii Domu Seniora Bronek stawia na kameralne warunki – pokoje jedno-, dwu- i trzyosobowe, każdy z łazienką. Na miejscu działa własny zakład fizjoterapii, jest ogród, świetlica z tarasem i biblioteka.
Placówka położona jest blisko parku, pałacu i zabytkowego kościoła – co dla seniorów, którzy lubią spacerować, ma swoje znaczenie. Nie jest to lokalizacja w centrum dużego miasta, ale właśnie spokój jest tu atutem, nie wadą.

To pytanie, które pada niemal zawsze. Prywatna placówka bez statusu DPS nie jest finansowana ze środków publicznych. Całość kosztu pokrywa rodzina lub sam pensjonariusz ze swojej emerytury czy renty.
Ale jest kilka opcji, których wiele rodzin nie zna. Po pierwsze – można starać się o dofinansowanie z Miejskiego lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, jeśli placówka spełnia odpowiednie warunki i ma umowę z gminą. Po drugie – ulga rehabilitacyjna w PIT pozwala odliczyć część wydatków poniesionych na opłacenie pobytu osoby niepełnosprawnej w placówce opiekuńczej. Szczegółowe warunki określa art. 26 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Choć nie jest to duża kwota w stosunku do całego kosztu opieki, każda ulga się liczy.
Rodziny często zbyt długo zwlekają. Opieka nad starszą, chorą osobą w domu bywa wyczerpująca – fizycznie i psychicznie. Wypalenie opiekuna to realny problem, który ostatecznie uderza też w samego seniora.
Dobra placówka nie jest oznaką porzucenia bliskiej osoby. Profesjonalna pielęgnacja, rehabilitacja, towarzystwo innych mieszkańców i stały kontakt z personelem medycznym to warunki, których większość rodzin nie jest w stanie zapewnić samodzielnie – i nie ma w tym nic złego. Brzmi jak truizm, ale wiele osób potrzebuje to usłyszeć.
Sygnały, że warto rozważyć przeniesienie seniora do placówki:
Rozmowa z lekarzem prowadzącym to dobry punkt startowy. On najlepiej oceni, jakiego poziomu opieki faktycznie potrzebuje dana osoba.
Artykuł opracowany na podstawie ogólnodostępnych informacji.